Archive for September, 2001

To bezduszność?

Saturday, September 29th, 2001

(BOLESŁAWIEC) – Kiedy moja mama zachorowała, wszystkie urzędy szły nam na rękę – mówi Krzysztof Przybylski. – Nasze kłopoty zaczęły się dopiero wtedy, kiedy próbowałem mamie załatwić zwolnienie z opłat za abonament RTV.

- Wszystko zaczęło się pół roku temu, kiedy mama dostała pierwszego wylewu – mówi Krzysztof Przybylski. – Niedługo po pierwszym, nastąpił drugi. Przez cały czas choroby, drżałem o życie matki. Teraz, na szczęście, mama jest już w domu i myślałem, że będzie spokojnie mogła przechodzić rekonwalescencję.
Danuta Przybylska ma 63 lata. Po wyjściu ze szpitala, 7 września, otrzymała od lekarza ZUS orzeczenie, w którym uznaje ją za całkowicie niezdolną do samodzielnej egzystencji.

Trzeba płacić
Krzysztof Przybylski zaczął załatwiać wszystkie zniżki należne osobie z I grupą inwalidzką. – Wszędzie naliczano mamie zniżki od dnia nabycia przez nią świadczeń tzn. od 01 lipca br. – skarży się K. Przybylski. – Inaczej potraktowano nas na poczcie.
Syn pani Danuty wystąpił z prośbą o zawieszenie opłat za abonament rtv od 1 lipca. Poinformowano go wtedy, że zwolnienie z opłat jest możliwe dopiero od września, za pozostałe zaś miesiące musi zapłacić.
- Przecież mama w tym czasie była w szpitalu – mówi Krzysztof. – Zresztą wszystkie zniżki należą się jej od dnia nabycia świadczeń.
Pracownicy poczty polecili K. Przybylskiemu zwrócić się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Do czasu uzyskania odpowiedzi należy jednak wnieść opłatę.

Autor artykułu: (LEG)

Ogień o świcie

Saturday, September 29th, 2001

(WROCŁAW) Piątek, godzina 4.10. Na policję dzwonią strażacy.
- Pożar w restauracji przy ulicy Odrzańskiej – informują. Na miejsce jadą funkcjonariusze. Widzą wybitą szybę, na podłodze leży butelka, ogień już ugaszony. Stwierdzono, że restauracja została podpalona. Do środka wrzucono butelkę z koktajlem Mołotowa.

- Kilka minut po godzinie 4 zadzwonił do mnie dyżurny z firmy ochroniarskiej, która pilnuje lokalu – opowiada współwłaściciel restauracji, Syryjczyk z polskim paszportem. Zależy mu na tym, aby zachować anonimowość. – Kiedy bandyci wybili szybę włączył się alarm. Na szczęście szybko wezwano straż pożarną. Kiedy usłyszałem o pożarze, szybko się ubrałem i pojechałem do lokalu.
Nowa restauracja
- Otworzyliśmy restaurację dwa tygodnie temu – mówi mężczyzna. – Wydałem mnóstwo pieniędzy na remont i wystrój lokalu. Teraz czekają mnie dodatkowe koszty. To będzie co najmniej kilkanaście tysięcy złotych. Trzeba zamówić ekipę budowlaną, wymienić meble.
Gdyby nie wybita szyba w oknie restauracji i zastawione ozdobnymi drzewkami wejście, nikt pewnie by nie zauważył, że coś się stało. Fasada budynku nie została uszkodzona. Dopiero w środku widać ślady pożaru. Spalony fragment podłogi, nadpalone krzesła, okopcony sufit.
- Sprawcy wybili szybę kamieniem i wrzucili do środka podpaloną butelkę, w której była benzyna i kawałek szmaty, tak zwany koktajl Mołotowa – opowiada Beata Tobiasz z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej.
Wymuszenie haraczu?
- Całe szczęście, że butelka spadła na krzesło – mówi współwłaściciel restauracji. – Gdyby znalazła się na podłodze, pewnie cały lokal by spłonął.
Współwłaściciel klubu mówi, że nie wie dlaczego ktoś mógłby chcieć zniszczyć jego restaurację. Wyklucza wersję, że podpalenie mogło mieć związek z zamachami terrorystycznymi w Stanach Zjednoczonych.
- Nikt mi nie groził, nie pojawił się też nikt z żądaniem, abym płacił haracz. Prowadzę już jedną restaurację w pobliżu ulicy Piłsudskiego. Przecież gdyby chcieli ode mnie haracz, to przyszliby najpierw tam.
Właściciel lokalu mówi, że ma nadzieję, iż to byli tylko złodzieje, którzy chcieli obrabować restaurację, a nie wizyta jakiejś grupy przestępczej, zajmującej się wymuszaniem haraczy. Pokazuje podświetlony bar, na którym stoją butelki z alkoholami.
- Bar jest podświetlony przez całą dobę – opowiada. – Może ktoś wracał z jakiegoś klubu i przez okno widział butelki z alkoholami, więc usiłował włamać się, żeby je ukraść. Kiedy włączył się alarm, to z zemsty podpalił restaurację.
Akcja konkurencji?
Myślę, że podpalenie mogli zorganizować właściciele konkurencyjnych restauracji – dodaje po chwili zastanowienia Syryjczyk. – W końcu działamy tu od niedawna. Może zabieramy komuś klientów?
– Podpalenie mogło być ostrzeżeniem – ocenia wrocławski policjant – Być może ktoś chciał dać do zrozumienia restauratorowi, że powinien płacić za tak zwaną opiekę i w ten sposób uniknie kłopotów. Złodzieje nie zachowują się w ten sposób. Po co zwykły rabuś miałby wrzucać koktajl Mołotowa do lokalu?
- Badamy wszystkie okoliczności – mówi Beata Tobiasz. – W tej chwili nie można wykluczyć żadnej wersji. Bierzemy pod uwagę zarówno to, że za podpaleniem może stać ktoś z konkurencji, jak i to, że mogli to być bandyci, którzy chcieli zmusić właścicieli lokalu do płacenia haraczu.

Autor artykułu: Renata Grochal

Most Warszawski jest w bardzo złym stanie

Saturday, September 29th, 2001

(WROCŁAW) Most Warszawski jest w bardzo złym stanie. Remont potrwa do połowy października. Czy to oznacza, że trasa na Warszawę zostanie zamknięta dla samochodów i tramwajów?

- Konstrukcja mostu jest bardzo osłabiona – tłumaczy Krzysztof Kiniorski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Komunikacji. – Nasi inspektorzy nadzoru stwierdzili, że konieczne jest wzmocnienie spojeń między poszczególnymi częściami mostu.
Droga na Warszawę całą dobę jest oblężona przez osobowe i ciężarowe auta. Przez most przejeżdżają też tramwaje kilku linii. To – przede wszystkim – jest powodem „niedyspozycji” obiektu.
- Cały most jest w złym stanie i wymaga remontu. Jednak prace naprawcze będą odbywały się częściami – wyjaśnia Krzysztof Kiniorski.
To oznacza, że nie grożą nam objazdy i większe niż dotychczas korki w tej części miasta. Samochody i tramwaje podczas całego remontu będą normalnie jeździły w stronę i z pl. Kromera. Trudności czekają jedynie przechodniów. Już teraz z jednej strony (od strony jazu) zamknięty został chodnik.

Autor artykułu: (IMC)

Sny o medalu

Friday, September 28th, 2001

(JELENIA GÓRA) Po dwóch kolejkach Vitaral-Jelfa jest sensacyjnym liderem ekstraklasy szczypiornistek! – Spokojnie, jeszcze wiele się wydarzy – ostrzega przed nadmiernym optymizmem Edward Jankowski, trener drużyny.

Ostatni mecz z Kolporterem „witaminki” rozpoczęły tak, jakby grały co najmniej o puchar świata. – Powiedziałem dziewczynom, że trening jest świętością, a mecz ma być ucztą – skwitował krótko Edward Jankowski. Nie jest bowiem tajemnicą, że kibice w Jeleniej Górze marzą o medalu. Byłoby to największe osiągnięcie w historii klubu. – Przed nami jeszcze wiele pracy – ostrzega Edward Jankowski. Pierwszy poważny sprawdzian – już w najbliższą sobotę. Jelfa jedzie do Gdańska, gdzie zmierzy się z Natą.

Autor artykułu: (ROB)

Prymas na medal!

Friday, September 28th, 2001

(WROCŁAW) Ksiądz kardynał Stefan Wyszyński obchodziłby w tym roku setne urodziny. Pamięć Prymasa Tysiąclecia i Jego rocznicę uczciło Muzeum Sztuki Medalierskiej (kamienica „Pod Złotym Słońcem, Rynek 6). Wystawę otworzył ks. kardynał Henryk Gulbinowicz, metropolita wrocławski, który opowiedział historię znajomości ze swoim zwierzchnikiem oraz kilka anegdot.

Na wystawie znalazło się 20 medali i kilka rzeźb. Najstarszy medal jest z roku 1966, a ostatni sprzed kilku miesięcy. W większości bardzo klasyczne.
Atrakcją nieoficjalnej części wernisażu były kremówki w cieście francuskim przypominające słynne kremówki z Wadowic, których recepturę chroni patent

Autor artykułu: (KH)

Ucieczka w sądzie

Friday, September 28th, 2001

(LEGNICA) Wczoraj rozpoczął się w legnickim Sądzie Okręgowym proces sześciu osób, który jest efektem tragicznej próby ucieczki z rozprawy w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze. Na ławie oskarżonych zasiadło dwóch mężczyzn, którzy próbowali zbiec z jeleniogórskiego sądu oraz cztery osoby, które dostarczyły im broń i pomagały w nieudanej akcji.

13 marca 2000 roku Sąd Okręgowy rozpatrywał sprawę ośmioosoboweego gangu Mariusza M. „Czarnego”, oskarżonego o rozboje, kradzieże i inne poważne przestępstwa. W czasie rozprawy czterech członków gangu, posługując się przemyconym do sądu pistoletem i trzema granatami, próbowało sterroryzować sędziów i uciec. Na drodze stanęli im antyterroryści, zabijając dwóch oskarżonych. Trzech policjantów i sędzina odnieśli rany. Na wniosek jeleniogórskiego sądu, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyznaczył proces uciekinierów w Legnicy.
Wczoraj cztery osoby, którym zarzuca się pomoc w przygotowaniu ucieczki i nielegalne posiadanie broni, przyznały się do winy i zgłosiły chęć poddania się karze. Dwóch głównych oskarżonych, Przemysław C. i Jacek G., odmówiło składania zeznań.

Autor artykułu: (CH)

Superglina

Friday, September 28th, 2001

(BOGATYNIA) Ostatnio jeden po drugim wpadali okoliczni dealerzy. Mówi się, że w dużej mierze przyczynił się do tego Ryszard Nurski, pełniący od niespełna miesiąca funkcję zastępcy komendanta miejscowego komisariatu.

Wcześniej pracował w zgorzeleckiej komendzie jako specjalista do walki z przestępczością narkotykową. Ryszard Nurski twierdzi, że łatwiejsze staje się wykrywanie narkotykowych przestępstw. Funkcjonariusze dysponują coraz lepszym sprzętem, są coraz lepiej do tej pracy przygotowani. Ale w walce z narkomanią duże znaczenia ma także szkoła. Policjanci organizują więc tam pogadanki, informując młodych ludzi o niebezpieczeństwach jakie niosą ze sobą narkotyki. W Bogatyni szkoły chętnie podejmują taką współpracę.

Autor artykułu: K.K.

AWF walczy

Friday, September 28th, 2001

(WROCŁAW) Wojna na wrocławskim AWF-ie trwa. Wczoraj wszyscy mówili: minister odwołał rektora. -To tylko plotka -twierdzą w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Rektor: koniec żartów, dziekana trzeba zawiesić, a sprawę skieruję do prokuratury.

To ciąg dalszy konfliktu opisanego przez nas w środę. Przypomnijmy: około pięćdziesięciu studentów dostało się na studia dzienne z odwołań. Rektor przyjął ich 7 sierpnia tego roku. Gdy we wrześniu przyszli odebrać legitymacje okazało się, że nie ma ich na liście studentów. Dziekan zabronił także wpuszczać ich na zajęcia. Niektórzy mieli już załatwione miejsca w akademikach, część zrezygnowała ze studiów na innych uczelniach. – Teraz mamy rok w plecy – twierdzą. W poniedziałek, w dzień rozpoczęcia zajęć do domów niektórych studentów przyszły pisma z MEN, napisano w nich, że zostali na uczelnię przyjęci bezprawnie. Teraz trwa postępowanie administracyjne, które ma unieważnić decyzję rektora.
- Rektor podjął decyzję z pominięciem komisji uczelnianej – wyjaśniono nam w MEN. Prof. Zdzisław Zagrobelny, rektor AWF odpowiadał: – Znam swoje uprawnienia, postępowałem tak od 12 lat – mówi. – Wszystko jest zgodnie z prawem.
Pewny jest, że ministerstwo podjęło swoją decyzję na podstawie donosu dziekana, Tadeusza Koszczyca. Jego też obarcza winą za rozpuszczanie plotek o jego odwołaniu. Dziekan zaś twierdzi: – Ja tylko przestrzegam prawa, nie jestem stroną w sporze. Dodaje też: – MEN i Najwyższa Izba Kontroli dostrzegły już wcześniej uchybienia w decyzjach rektora.
Teraz prof. Zagrobelny zapowiada, że pojedzie do ministerstwa, sprawę wyjaśniać. – Nie możemy sobie pozwolić na nieprzyjęcie tych studentów – twierdzi. – A sprawa trafi do prokuratury.
Ministerstwo nadal podtrzymują swoją decyzję: – Dla nas nic się nie zmieniło – mówi Tadeusz Popłonkowski, dyr. departamentu szkół wyższych. – Dziwi nas tylko, że rektor kwestionuje decyzję ministra.

Autor artykułu: Marcin Gąsiorowski

Muzyka na Dzień Muzyki

Thursday, September 27th, 2001

W poniedziałek,1 października z okazji Międzynarodowego Dnia Muzyki, wystąpi we Wrocławiu, w ramach festiwalu Wratislavia Cantans, Ulster Orchestra z Wielkiej Brytanii. Jako dyrygent i solista – skrzypek wystąpi Dmitry Sitkovetsky.

W programie tego koncertu, obok Koncertu Skrzypcowego D-dur op. 61 Ludwiga van Beethovena, znajdą się “Wariacje Enigma” op. 36 Edwarda Elgara i “Man-o’-War” Iana Wilsona. Pierwszy utwór, autorstwa znanego twórcy muzyki programowej, składa się z tematu i czternastu wariacji, będących muzycznymi portretami przyjaciół Elgara (ostatnia jest autoportretem samego kompozytora). Wyrażenie “Man-’o-War” ma podwójne znaczenie. Po pierwsze, jest to staroangielska nazwa okrętu, po drugie, w języku portugalskim oznacza potwora morskiego. Z kolei na przedmieściach Dublina położona jest miejscowość o nazwie Manowar. Powracającymi motywami utworu Wilsona są poczucie siły i ruchu symbolizujące okręt wojenny połęczone z uczuciem strachu wywołanym przez potwora morskiego. Utwór współczesnego irlandzkiego kompozytora jest szybki i pełen energii a wrocławianie będą mogli usłyszeć jego polskie prawykonanie.
- Zorganizowaliśmy koncert orkiestry z Belfastu taniej, niż w przypadku polskich artystów – powiedziała Lidia Geringer d’Oedenberg, dyrektor Wratislavii Cantans. – Udało nam się wpisać w międzynarodową trasę zespołu. Ponieważ ambicją Wratislavii jest odkrywanie nowej muzyki, w programie koncertu znalazł się utwór Iana Wilsona.
Koncert odbędzie się w Katedrze Św. Marii Magdaleny, przy ulicy Szewskiej 10 i rozpocznie się o godz. 19.00. Bilety w cenach: 100 zł (VIP),50 zł (I miejsca), 30 zł (II miejsca) i 25 zł (ulgowe) można kupić w Pasażu pod Błękitnym Słońcem (Rynek 7), Filharmonii (ul. Piłsudskiego 19), OKiSie (Ratusz, Rynek 24) i Empiku (Rynek 50).

Autor artykułu: maga

Bilety i dziura budżetowa

Thursday, September 27th, 2001

(WROCŁAW) Jutro sesja rady miejskiej. Na sesję weszły w trybie pilnym bilety. Dokładnie ich ceny, które już niedługo wzrosną. Prezydent przedstawi także sprawozdanie z wykonania budżetu w tym półroczu.

Wzrost cen biletów wiąże się z rosnącą inflacją. Ta jest wyższa o osiem procent, o osiem procent rosną też ceny biletów. Tak średnio, bo ceny biletów kupowanych w kiosku wzrosną o 11 procent. Zamiast 1.80 złotych będziemy płacili 2 złote. Kupując od kierowcy jeszcze o 40 groszy więcej.
Także jutro prezydent Stanisław Huskowski przedstawi sprawozdanie z wykonania budżetu za pierwsze półrocze 2001 roku.
- W liczbach wygląda to dobrze – mówi prezydent. – Więcej jest dochodów niż wydatków.
Niestety prognozy nie są najlepsze. Chodzi przede wszystkim o dziurę budżetową. W drugim półroczu wpływy do budżetu mogą być mniejsze niż założono. Coraz mniej jest chętnych na kupno nieruchomości od gminy i to z kilku powodów. Po pierwsze mniej kupowano mieszkań komunalnych ze względu na obietnice rządu AWS w sprawie powszechnego uwłaszczenia. Po drugie koniunktura spada przez słabą kondycję finansową państwa.

Autor artykułu: (MJG)