(WROCŁAW) W czwartek, na sesji, składa rezygnację z funkcji przewodniczącego rady miejskiej. W piątek pakuje swoje rzeczy i być może – jeśli rajcy się na to zgodzą – przeprowadza z Sukiennic na Nowy Targ. Do gabinetu wiceprezydenta Stanisława Huskowskiego. Nie kupił z tej okazji nowego garnituru. – Byłem jednak u fryzjera – dodaje ze śmiechem. Mowa o kim? O Jarosławie Obremskim.
Urodził się we Wrocławiu. I z małym wyjątkiem tu cały czas mieszka (ten wyjątek to cztery lata spędzone w Legnicy, gdzie rodzice dostali mieszkanie).
- Miałem szczęśliwe dzieciństwo – wspomina. Wspólnie podejmowane decyzje, wspólne wyjazdy, spokój i poczucie bezpieczeństwa składają się na te wspomnienia.
W liceum brał udział w olimpiadach chemicznych (udawało mu się zajmować 4-5 miejsce w Polsce). Z głębokim przekonaniem, że będzie naukowcem rozpoczął studia chemiczne na Uniwersytecie Wrocławskim. Obronił pracę magisterską pod tajemniczym – dla niewtajemniczonych – tytułem „Badania wiązań wodorowych metodą rezonansu jądrowego w niskich temperaturach między lutydyną a fenolami”.
- Wstyd przyznać, niedawno zajrzałem do pracy magisterskiej i niewiele pamiętam – mówi. – Muszę też przyznać, że nie byłem najpilniejszym studentem. Stan wojenny wprowadził zamieszanie.
Zaangażował si
ę w nieformalną działalność, między innymi w drukowanie i kolportowanie ulotek, pracę w tzw. „dwunastce”, czyli w nielegalnym samorządzie (ten legalny został rozwiązany). To stamtąd zna Zuzannę Dąbrowską (żona Piotra Ikonowicza), Pawła Kociębę-Żabskiego (kandydat Platformy Obywatelskiej na posła), Krzysztofa Jakubczaka (radny AWS), Grzegorza Romana (członek zarządu województwa), Henryka Feliksa (były dyrektor ZGK Krzyki, bez powodzenia starał się o mandat radnego).
Telefon w nocy
- Wybory 4 czerwca 1989 roku odbieram jako jedno z ważniejszych wydarzeń w moim życiu. To było niepojęte, że po tylu latach Polska odzyskała niepodległość – twierdzi.
Tuż po nich, jeszcze mało komu znany Bogdan Zdrojewski zaproponował mu pracę w zarządzie miasta. I tak zajął się mieszkaniówką (jak mówi bardziej było to porządkowanie list oczekujących na lokale komunalne, niż tworzenie polityki mieszkaniowej gminy) oraz kontaktami z zagranicą. Za swoje dziecko uważa uruchomienie lotów międzynarodowych z lotniska na Strachowicach. Druga kadencja to przede wszystkim sprawy oświatowe.
- Do szkół średnich wchodził wyż demograficzny, trzeba było przekształcić kilka placówek w licea. Stąd wziął się konflikt z nauczycielami – opowiada.
Wreszcie obecna kadencja.
- Trzy osoby zadzwoniło do mnie w nocy. Jeden z rozmówców uprzedził mnie o „właściwym” telefonie, drugi zapytał czy zgodzę się zostać przewodniczącym rady miejskiej, zaś trzeci spytał czy to prawda – mówi ze śmiechem. – A funkcję tę odbierałem jako odstawienie na boczny tor…
Potrafił jednak docenić jej zalety: pracuje do wieczora, ale do domu wraca mniej zmęczony, ma czas na to, co lubi: czytanie książek, słuchanie muzyki. Jeśli znów wejdzie do zarządu do poduszki będzie czytał ustawy, rozporządzenia, projekty umów.
Przenosiny
Dziś składa rezygnację z przewodniczenia radzie miejskiej. Jutro spakuje swoje rzeczy z gabinetu. Niewiele ich: fotografia synów na biurku, kilka książek. A już miał tu zrobić rewolucję: wyrzucić jedną z szaf, powiesić abstrakcyjne obrazy na ścianach. Jeżeli przeprowadzi się do budynku na Nowym Targu (to zależy od decyzji rajców), razem z nim przejdą panie Beata Rolska – asystentka oraz Kamila Sudomirska – sekretarka. I choć, być może, zmieni markę samochodu służbowego, kierowca pozostanie ten sam…
Sesja nadzwyczajna
Dziś nadzwyczajna sesja rady miejskiej. Została zwołana po to, by przyjąć rezygnację Bogdana Zdrojewskiego ze stanowiska prezydenta miasta. Wraz z nim ustąpi cały zarząd. Koalicjanci uzgodnili już kto ma zostać szefem miasta i z kim będzie najściślej współpracował. Tak więc, jeśli rajcy wyrażą taką wolę w tajnym głosowaniu, na czele zarządu stanie dotychczasowy wiceprezydent Stanisław Huskowski, jego funkcję przejmie Jarosław Obremski (do tej pory przewodniczący rady). Pozostały skład pozostanie niezmieniony, czyli wiceprezydentami będą Andrzej Jaroch i Andrzej Łoś, zaś członkami zarządu: Bohdan Aniszczyk, Sławomir Piechota, Wiesław Kilian.
Jarosław Obremski
Skrócone CV
* lat 39
* z wykształcenia chemik
* mieszka na Hubach
* żona jest lekarką, mają dwóch synów – 10-letniego Mateusza i 5-letniego Tomasza
* prywatnie jeździ oplem
* zainteresowania: poezja, malarstwo, geografia, podróże
Minusy
* niektórzy radni mają mu za złe, że jest zbyt miękki, choćby dlatego, że zbyt często pozwala zarządowi miasta na wprowadzanie uchwał w trybie pilnym
* zdaniem wielu rajców to nie rada miejska rządzi we Wrocławiu, a zarząd miasta; zarzut do Jarosława Obremskiego: nie potrafił wzmocnić pozycji rady, nadal jest ona „przyprezydencka”
* częsta zmiana działek: mieszkaniówka, oświata, szefowanie radzie (w perspektywie gospodarka komunalna, czyli wodociągi, śmieci, ścieki) powoduje, że się trochę gubi
* naraził się niektórym wrocławianom, np. mieszkańcom Jerzmanowa, bo zlikwidował szkołę podstawową na tym osiedlu
Autor artykułu: Elżbieta Guzowska