Chłopcy z batalionu


- Sąd tymczasowo aresztował dwóch mężczyzn, którzy we wtorek wieczorem, udając policjantów, uprowadzili z Rynku wrocławianina. Jeden z rzekomych stróżów prawa groził mężczyźnie, że przestrzeli mu kolano, jeśli nie wsiądzie do radiowozu. Teraz fałszywi policjanci trafili do aresztu co najmniej na trzy miesiące.

Jeden z dwóch fałszywych policjantów podszedł we wtorek wieczorem do siedzącego na ławce w Rynku mężczyzny. Powiedział, że jest z batalionu zabezpieczania miasta. Pokazał wrocławianinowi policyjną odznakę. Jak się później okazało, była to odznaka, która już dawno wyszła z użytku.
Rzekomy stróż prawa nakazał wrocławianinowi, by poszedł z nim do radiowozu. Kiedy mężczyzna nie chciał wsiąść do auta, 19-letni Artur L. wyciągnął pistolet i zagroził, że strzeli mu w kolano. W samochodzie siedział kolega Artura. Twierdził, że również jest z policji. Fałszywi policjanci stwierdzili, że wiedzą, iż mężczyzna jest handlarzem narkotyków. Grozili, że zaraz zawiozą do komisariatu i tam się z nim rozliczą. Zamiast do komisariatu, jeździli jednak po ulicach miasta. W końcu zaproponowali wrocławianinowi, żeby dał im łapówkę. Wtedy zapomną o całej sprawie. Mężczyzna powiedział, że nie ma pieniędzy. Fałszywi policjanci zabrali mu plecak, w którym było 200 złotych i telefon komórkowy. Pozwolili mu wysiąść z auta. W środę fałszywi policjanci zostali zatrzymani przez prawdziwych stróżów prawa.
- W mieszkaniu Artura L. policjanci znaleźli pistolet – mówi prokurator Maciej Nitra. – Zatrzymany twierdzi, że to bron gazowa. Taki pistolet jednak bardzo Å‚atwo przerobić na ostre naboje. BroÅ„ zostaÅ‚a oddana do specjalistycznych badaÅ„. Obydwu zatrzymanym zostaÅ‚ postawiony zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzÄ™dzia.
- JeÅ›li okaże siÄ™, że Artur L. nie miaÅ‚ pozwolenia na posiadanie broni, to zarzuty w stosunku do niego zostanÄ… rozszerzone – zapowiada prokurator Nitra. – Ponadto sprawdzamy czy mężczyźni nie dokonali też innych przestÄ™pstw.
Dlaczego młodzieńcy udawali policjantów? Otóż Artur L. wyjaśnił, że był kiedyś uzależniony od środków odurzających. Teraz, kiedy już skończył z nałogiem, postanowił pomagać policjantom, łapiąc narkotykowych dilerów.

Autor artykułu: Renata Grochal

Comments are closed.